Brda inną stroną
„Brda inną stroną” – taki tytuł miała dzisiejsza wycieczka i niewiele więcej było w opisie. Tajemniczy (celowo) tytuł przyciągnął sporą liczbę nowych osób.
Tym razem trasa prowadziła przez Maksymilianowo, potem lasami do Nowego Mostku i dalej w kierunku Bożenkowa. Niestety w lesie doszło do niemałej awarii – naszemu koledze pękła rama . Na szczęście niedaleko była wiata parkingowa. Po upewnieniu się, że transport serwisowy przyjedzie, ruszyliśmy dalej.
W sklepiku na przerwie dało się słyszeć głosy: „Połowa drogi, a tu Brdy nie widać!”. No i już po paru kilometrach się zaczęło – wjazd w zagajnik, przedzieranie się przez gałęzie… aż w końcu ukazała się ona – Brda w całej okazałości.
Mieniąca się w promieniach słońca, wijąca się jak serpentyna, tajemnicza i nieznana prawie wszystkim z tej strony. Bo jechaliśmy lewym brzegiem w kierunku Bydgoszczy. Nawet chaszcze i leżące drzewa, przez które trzeba było przenosić rowery, nie przeszkadzały uczestnikom. Widok Brdy z tej strony wszystko rekompensował.
Później kierunek Piaski, chwila zadumy na cmentarzu przejściowym w Smukale. Gdy już wjechaliśmy do Bydgoszczy, każdy myślał, że to już lajtowy powrót do domu. A tu ostatnia niespodzianka – z ul. Żeglarskiej wjazd znowu na brzeg Brdy i dojazd do mety na Mostowej.
Obowiązkowe zdjęcie na zakończenie, podziękowania prowadzącego dla grupy i miło było usłyszeć od uczestników, że wycieczka bardzo się podobała.
Tekst: Artur
Zdjęcia z wydarzenia do obejrzenia na fb:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1295723972652850&set=pcb.1295727475985833