Skip to main navigation Skip to main content Skip to page footer

Rajd Rowerowy Niebieskim "Szlakiem Brdy"

W sobotę 10 września 2022 r. wybraliśmy się na Rajd Rowerowy Niebieskim "Szlakiem Brdy". Trzeba zaznaczyć, że jest to szlak pieszy, co jak się okazało, miało ogromne znaczenie 😀 Pojechaliśmy pociągiem do Tucholi. 11 rowerów upchnąć w niewielkim składzie pociągu było nie lada wyczynem, ale udało się! Ani pracownicy kolei, ani współpasażerowie nie robili nikomu wymówek. Przez całą drogę śledziliśmy prognozę pogody, jak i to co się działo za oknem, ufając, że prognozy przepowiadające deszcz się nie sprawdzą. Próżne nadzieje! Deszcz padał raz mocniej, raz słabiej, w zasadzie przez całą wycieczkę. Dojechaliśmy do Rudzkiego Mostu, skąd tak naprawdę rozpoczęliśmy nasz rajd. Pierwszym naszym celem było słynne „Piekiełko”. Dojechaliśmy tam dosyć szybko, miejsce okazało się bardzo urokliwe, przypominało trochę górski krajobraz. "Piekiełko" zawdzięcza swoja nazwę głazom narzutowym znajdującym się w korycie rzeki i tworzącym progi wodne. O te progi rozbijają się, tworzą wiry i kaskady. Następnym celem było „Niebo”. Jednak, aby do niego dotrzeć, musieliśmy przebrnąć przez wiele zawalidróg, a przede wszystkim przez przejście pod skarpą. Przejście jak przejście, ale temu, kto tam nie był, trudno będzie zrozumieć jak ekstremalny był to odcinek naszej wycieczki. Strome zbocze, gliniaste, pod nim wąziutka ścieżynka i troszkę roślinności. Trzeba wiedzieć, że glina, w połączeniu z padającym deszczem stanowiła swoistą pułapkę, którą musieliśmy pokonać. Śliskie podłoże nie pozwalało przeprowadzić rowerów, ani nawet przejść pieszo bez pomocy innych. Mężczyźni zajęli się przenoszeniem rowerów, jak i pomaganiu rowerzystom w wydostaniu się z tego miejsca. Było przy tym trochę lęku, ale i dużo śmiechu. Nikomu się nic nie stało, żaden rower, ani człowiek nie ucierpiał. Kolejny odcinek nie był już taki trudny, ale co trochę pojechaliśmy, to za chwilę trzeba było przenieść rowery przez powalone drzewa, albo prowadzić rowery pod strome wzniesienia. Tak skupiliśmy się na tych działaniach, że niepostrzeżenie minęliśmy „Niebo”. Cały odcinek nie był łatwy, ale warto było, ponieważ widoki były naprawdę przepiękne! Po drodze pomysłodawca rajdu czyli Dawid opowiedział o idei takich wypraw. To zamiłowanie do polskiej przyrody, szczególnie tak nieodległej od Bydgoszczy spowodowało, że zapragnął się tym podzielić z innymi, za co jesteśmy mu ogromnie wdzięczni. Przepłynęliśmy promem na drugą stronę Zalewu Koronowskiego, co jest małą atrakcją dla każdego. Kolejnym celem był bar „U Emilki” w Koronowie 😉 Nadal jechaliśmy przez las, różnymi ścieżkami. Tak prowadził ten szlak pieszy. Nawet na dystansie Srebrnica-Koronowo, gdzie jest piękna asfaltowa droga, jechaliśmy zygzakiem przez las, kilkukrotnie ją przecinając. „U Emilki” posililiśmy się, nieco się rozgrzaliśmy. Najtrudniej było założyć ponownie na siebie ubrania, które były przemoczone. Jednak dalsza jazda, pomimo ciągle padającego deszczu rozgrzała nas ponownie. Najsłabsze ogniwo czyli Magda, chciała zrejterować i wybrać się do Bydgoszczy łatwiejszą drogą, ścieżką rowerową. Dała się jednak namówić grupie, by pojechać razem ze wszystkimi, przez las oczywiście 😀 Następnie jechaliśmy leśną drogą, pomimo równolegle poprowadzonej drogi dla rowerów 😉 w stronę Bożenkowa, gdzie skierowaliśmy się przez Janowo do Smukały. Zanim tam dotarliśmy, Marek złapał panę, dzięki czemu niektórzy mieli krótką przerwę na odpoczynek. Inni zajęli się naprawą. W Smukale, gdzie kolejny raz raczyliśmy się niesamowitymi widokami nad Brdą, Tomek z Dawidem wręczyli nam okolicznościowe medale upamiętniające 30-lecie klubu. Następnym etapem było Brdyujście (docelowe miejsce rajdu) przez Myślęcinek i Bydgoszcz. Najsłabsze ogniwo chciało w Myślęcinku zjechać najprostszą drogą do domu i nie dawało się namówić na zjazd wąwozem do źródełka, jednak jak się okazało i ono złapało panę. Tym samym, po naprawie nie wypadało, by to słabe ogniwo się odłączyło od grupy 😀 Do Brdyujścia dojechały trzy osoby: Aneta z Włocławka (dziękujemy za obecność z nami, gratulujemy siły, zacięcia i zapraszamy ponownie) Dawid i Tomek. Sympatyczna atmosfera, ciekawe wrażenia zachęcają do kolejnych wycieczek.

Tekst: Magda

zdjęcia z rajdu do obejrzenia na fb:

https://www.facebook.com/photo/?fbid=422699049955351&set=pcb.422701793288410

Tym rajdem zakończyliśmy tryptyk związany z niebieskim Szlakiem Brdy 🏞 Było nam niezmiernie miło prowadzić Was tym malowniczym szlakiem. We wszystkich trzech odsłonach uczestniczyło łącznie 82 rowerzystów 🚵‍♀️🚵 w tym spora grupa dzieci i młodzieży 👏 Wspaniali ludzie i cudowna przyroda to gotowy przepis na fantastyczną imprezę turystyczną. Dziękujemy Wam 🥰 że byliście z nami i wspólnie mogliśmy świętować 30-lecie istnienia klubu 🎉

Ze swojej strony pragnę bardzo mocno podziękować Dawidowi, który był pomysłodawcą i głównym prowadzącym wszystkich trzech rajdów. Jego regionalny patriotyzm jest godny pochwały i naśladowania👍

Cytują Dawida: „Królowa 👑 Polskich rzek jest jedna – to Brda”

Tomek

Wróć