Skip to main navigation Skip to main content Skip to page footer

Tour de Gryf

Rywalizacja w ramach Rowerowej Stolicy Polski nabiera tempa. Na półmetku tych zmagań warto wspomnieć szczególne jej rozpoczęcie. Po pięciu latach do kalendarza lokalnych maratonów powrócił Tour de Gryf. Cel – 400 km w dobowym limicie czasu. Jest północ 1 czerwca. Na płycie pobliskiego Starego Rynku zbierają się bydgoscy rowerzyści. Natomiast pod okiem Kazimierza Wielkiego ostatnie sprawdzenia i ustalenia dokonuje mała grupka pod wodzą Tomka G. Chwilę po północy Dawid, Jacek, Jarek, Tomek H., Tomek G. i Zbyszek rozpoczynają swoje zmaganie z trasą TdG. Kilometry mijają szybko. Wschód słońca nad zamkiem w Radzyniu Chełmińskim, poranny Grudziądz, wczesny obiad na ławeczce w Tucholi (podgrzany w znanej zielonej sieciówce), Złotów z kultowym barem, Piła z przystankiem dającym schronienie przed deszczem i nieplanowanym leżakowaniem Tomka H., pogoń za tęczą na „ostatniej prostej” pomiędzy Piłą i Bydgoszczą. To tylko niektóre z atrakcji, które spotkały uczestników Tour de Gryf. Po niecałych 22h meldujemy się na mecie, na której oprócz Kazimierza Wielkiego czekają na nas najbliżsi Druga edycja TdG przechodzi do historii, ale mamy nadzieję, że stanie się już tradycją w kolejnych latach.

Na koniec warto dodać, że Jarek i Tomek H. tego dnia poprawili swoje życiówki – Gratulujemy!

Tekst: Dawid

Zdjęcia z wydarzenia do obejrzenia na fb:

https://www.facebook.com/photo/?fbid=809754697916449&set=pcb.809756264582959

Wróć